Życie to jak dla mnie stały rozwój i ciąg następujących po sobie wydarzeń, które do niego prowadzą. Mam kilka fachów w ręku, ale cechuje mnie silna potrzeba zmiany i eksplorowania nowych terenów. Właściwie nazwa MAKER WOMAN bardzo dobrze mnie opisuje. Nie szukałam jednak tego projektu, to on mnie raczej znalazł. Z resztą ciężko byłoby mi sobie samej wymyślić, że gdzieś w rzeczywistości  istnieją takie miejsca jak Fab Lab, z taką ilością świetnie wyposażonych pracowni i takim fajnymi i kreatywnymi ludźmi jak tworzący fundację robisz.to. Szukałam po prostu warsztatów tapicerskich. Okazało się, że takie też się tu odbywają, ale nie łatwo było się na nie zapisać. Śledząc stronę internetową w poszukiwaniu kolejnych terminów w/w warsztatów, natrafiłam na inny - " robimy leżaki" - 3 sekundy decyzji: też do siedzenia, też obróbka drewna, wchodzę w to. Warsztaty były super, a to ich efekt.

Na zdjęciu moja rodzicielka, która była współautorką tego dzieła :-)
Na zdjęciu moja rodzicielka, która była współautorką tego dzieła :-) 

Tu też dowiedziałam się od Piotra o programie MAKER WOMAN. Był zaledwie trochę ponad tydzień do zakończenia rekrutacji do 5 edycji tego programu. Nie było się nad czym zastanawiać. Trzeba było szybko działać. Tym bardziej , że taka szansa pojawiła się sama akurat w momencie kiedy szukałam drogi na "nowy początek". Wysłałam swoje zgłoszenie choć obawiałam się, że to działanie bezcelowe ze względu na informację jak wiele na każdą edycję takich zgłoszeń jest rozpatrywanych. Ku mojej wielkiej radości udało mi się dostać do drugiego etapu. Choć jak to mówi mój mąż - "nic Ci się nie udało, ty to zrobiłaś". W drugim etapie trzeba było trochę dokładniej przedstawić swój projekt. U mnie wyglądało to tak.

Nie będę tu opisywać tej idei, bo Kasia na rozmowach zmobilizowała mnie do ambitniejszego projektu i bardzo dobrze. Choć teraz ewoluował on tak, ze mam nadzieję, że dam sobie z nim radę (ale to już w innym poście). Tak więc jak się można domyślić zostałam MAKER WOMAN, dostałam wiatru w żagle, przede mną 4 miesiące ogromnych wyzwań i ekscytacji. JESTEM WIELKA - bo ZROBIŁAM TO!!! - (sorry musiałam tak na koniec, bo uczę się też chwalić swoimi osiągnięciami)