- Synu, odrób lekcje! - A Ty co będziesz robić? - Ja też mam pracę domową. - Tak? A jaką? - Muszę sobie porysować! - To niesprawiedliwe, ja też chcę chodzić na takie zajęcia!

No to narysowałam mu żółwia. Był zachwycony! Nie widział tych niepotrzebnych węzłów ani krzywych krzywych... Kochany!

                                                                                        ‌